108294
Książka
W koszyku
Kiosk na Dębowego ; Na bezdomne psy / Roman Bratny. - Wydanie I. - Kraków : Wydawnictwo Literackie, 1979. - 231, [3] strony ; 21 cm.
Powstanie Warszawskie jest dla młodych ludzi zamierzchłą przeszłością, miało przecież miejsce ponad 60 lat temu. Można odnieść wrażenie, że gdyby skrócić ten dystans o połowę, wydarzenia tamtych miesięcy powinny się przybliżyć. Rzeczywistość nie jest, niestety, tak logiczna. Właśnie te sprawy poruszane są w "Kiosku na Dębowego". Kim jest Dębowy? Tego dowiadujemy się od Adama, główego bohatera, pisarza z ambicjami, który pracuje przy filmie wojennym. Pewnego dnia trafia on na ulicę Piotra Dębowego i to powoduje łańuch zdarzeń z wplenionymi weń wieloma ciekawymi postaciami - sam Dębowy, aktor odgrywający jego rolę - młodzik z innego pokolenia, który w rozmowach z Adamem otwarcie przyznaje się, że historia nic a nic go nie obchodzi. Do tego kilka kobiet, wszystkie wszakże związane w jakiś sposób z Adamem. Bohaterowie są bardzo ludzcy, w żadnym wypadku papierowi czy pretensjonalni. Powiązani są ze sobą w pewien rodzaj siatki przypominającej powierzchnię kuli. W środku - Adam. Fabuła - to różne etapy tworzenia sztuki teatralnej opartej na życiu Piotra Dębowego i związane z nimi rozmowy, postawy ludzkie.
"Na bezdomne psy". Romaniszyn skończył swoją wędrówkę po gabinecie i usiadł ciężko w fotelu... Z Januszem są konflikty, z Jackiem nie ma kontaktu. Podniósł się z fotela, przeszedł przez przedpokój i stanął w drzwiach pokoju syna. Patrzył na brodate twarze jazzmanów widniejące na afiszach i płytowych okładkach. Żeby się tu zaplątał chociaż jakiś Che. Nikogo w tym tłumie bród i oczu, nikogo, kogo by mógł rozpoznać. Poszukał wreszcie ratunku na półkach z książkami. Ale te zdominowane były przez wydawnictwa angielskie. Wziął do ręki In Cold Blood Trumana Capote i nagle drgnął. Żeby choć trzymać w ręku inną książkę. A tak wyglądało to na inscenizację niedobrego żartu. W drugi rząd broszurowych tomów ktoś wetknął pistolet. Chwilę tak stał z książką w ręku, gapiąc się bezmyślnie na ten zdumiewający kawał żelaza. Zdecydował się wyjąć ciasno zablokowanego między książkami starego, mocno nadgryzionego przez rdzę visa. Mechanicznie zarepetował, by sprawdzić, czy broń jest naładowana. Wyłuskany przez pojemnik pocisk upadł na dywan. Pochylił się i podniósł nabój. Nie wierząc temu, co widzi, zbliżył go do oczu i poczuł zimny dreszcz zbiegający mu wzdłuż pleców. Łuska naznaczona była głęboką krechą jak ta, znaleziona na podłodze w mieszkaniu Ornocha, w którą wpatrywał się tyle razy. Cofał się teraz krok za krokiem, jakby w tej luce wśród systematycznie ustawionych książek dostrzegł wrota piekieł, aż poczuł, że pod kolanami uciska go kant synowskiego tapczana. Miękko osunął się na materac.
Status dostępności:
Wyp. Miejska (Rynek 8)
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 821.162.1-3 [lok. Wypożyczalnia Miejska] (1 egz.)
Filia Wylatowo
Brak informacji o dostępności: sygn. 821.162.1-3 [lok. Wypożyczalnia Wylatowo] (1 egz.)
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej